blog o książkach
RSS
niedziela, 13 kwietnia 2014
Izabela Szylko "Madonna z hiacyntem"

Kryminał? Chciałam kryminał, chciałam zbrodni, detektywów, tropów, poszlak i niespodziewanych zwrotów akcji. Dowiedziałam się za to, że imię Jacek pochodzi o hiacynta…

Akcja powieści dzieje się w kraju, gdzie ambitnych i solidnych pracowników zwalnia się za ambicję i solidność, niewinnych ludzi skazuje się na 25 lat więzienia, gdzie przygłupi policjant, którego ojcem jest komendant, niszczy dowody rzeczowe, prokurator wymiotuje na miejscu zbrodni a tajemniczy jasnowidz-artysta ustawia ministrów i oficjeli jak pionki na szachownicy… tak!!! To Polska właśnie… pod tym względem ta powieść może być nawet horrorem:) Ale czyta się dobrze, nawet bardzo dobrze. Akcja wciąga, i z zainteresowaniem śledziłam losy „śledztwa”. Dopiero na końcu poczułam niedosyt. Straszna zbrodnia się jakoś „rozmyła”, nie doczekałam się sprawiedliwości, a facet przesiedział w więzieniu tyle lat i nic… żadnej rekompensaty.

Małgorzata – młoda i ambitna pani prokurator, zostaje wyrzucona z pracy. Podejmuje się jednak wyjaśnić sprawę sprzed dziesięciu lat. Znany aktor został wtedy skazany za zabicie swojej kochanki. Małgorzata była prokuratorem w tej sprawie. Po latach dostrzega, jak nieudolnie prowadzone było śledztwo. Czy to oznacza, że niewinny mężczyzna przesiedział w więzieniu dziesięć lat poniekąd także z jej winy?

środa, 02 kwietnia 2014
Marta Obuch "Diabelska ewolucja"

Znów Marta Obuch. Diabelska ewolucja to książka o miłości i o kości. O kości gnykowej praczłowieka. Powieść ta jest kryminalną komedią romantyczną . Dziwne, wiem. Ale jest tu trudna miłość, zbrodnia i odrobina poczucia humoru, całość umieszczona w afrykańskich klimatach. Moim zdaniem, jakby wyrzucić całą resztę i zostawić tylko te afrykańskie wątki i dodatkowo je rozwinąć, byłoby idealnie. To co pokazała nam autorka, to zapewne tylko ułamek, ale i tak ciekawie kontrastujący z europejskim stylem życia. Ale wiadomo, komedie romantyczne lepiej się sprzedają i chyba mają więcej czytelniczek. Całość bardzo miło się czyta, w założeniu książka chyba miała rozbawić czytelnika i raczej ten cel spełnia. Jest kilka zgrzytów, ale da się wytrzymać:) Może się powtarzam, ale denerwuje mnie, gdy autor w paru zdaniach na początku charakteryzuje bohatera a później diametralnie zmienia mu charakter. Tu dowiadujemy się że Lutka jest nieśmiała i zahukana, ale my poznajemy ja jako nieobliczalną jędzę… bo wiadomo, faceci kochają jędze. A Lutka transformację charakteru przechodzi przez faceta.

Lutka w pogoni za miłością postanawia wyjechać do Afryki, do narzeczonego. Problemem jest paniczny strach przed lataniem. Dziewczynę do Mombasy ma odstawić Cezary, młody naukowiec zmierzający do doliny Suguty. Jednak Lutka po zażyciu końskiej dawki środków uspokajających nie nadaje się do odstawiania gdziekolwiek i czegokolwiek. Czarek postanawia więc zabrać dziewczynę ze sobą na wykopaliska. A tam czai się morderca powiązany z niebezpieczną sektą.

Polecam

15:14, polonisty
Link Dodaj komentarz »
Tagi
stat4u