blog o książkach
RSS
niedziela, 30 grudnia 2012
BLOG - sytuacja komunikacyjna

Wybaczycie chyba, że w Wigilię wpisu nie było?

 

 

Media internetowe charakteryzują się niespotykaną dotąd dostępnością, której nie ogranicza program telewizyjny czy radiowy, tak więc odbiorca dostosowuje oferowany mu przekaz do swojego rytmu życia. Tę prawidłowość dało się zauważyć już w połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku, kiedy powstały nowe media. Dają one użytkownikom możliwość samodzielnego decydowania o tym, gdzie i kiedy czyta się dany tekst czy słucha lub ogląda przekaz audiowizualny. Internet daje odbiorcy wolność i władzę. Dawniej trzeba było długo czekać, aż przekaz zostanie włączony do obiegu, aż określona książka pojawi się w księgarniach. Nowe media zrównały konsumentów i producentów – teraz każdy może tworzyć własny przekaz i korzystać z milionów propozycji przedstawianych przez innych użytkowników sieci.

      Blog określany jest, jako gatunek internetowy, z tego medium wyrósł i tu się rozwinął. W dzisiejszych czasach istnieją już specjalne portale blogowe ułatwiające ludziom założenie i prowadzenie własnego blogu. Internet to nadal jedyne miejsce, gdzie można prowadzić blogi, choć komputer to już nie jedyne urządzenie, poprzez które można dokonywać wpisów. Jako że z internetem, w dzisiejszych czasach, można łączyć się przez telefony komórkowe, także i w ten sposób można już aktualizować swoje wpisy na blogu a także robić i przesyłać zdjęcia. Charakter blogu, a więc przede wszystkim jego hipertekstowość i otwarcie na dialog, nie pozwala umieścić go w innym medium. Nie oznacza to jednak, iż blogi można czytać jedynie za pośrednictwem komputera/telefonu komórkowego. Istnieją blogi, które ukazały się w druku. Najbardziej znanymi są; kontrowersyjny blog Weroniki R. pt. Cichodajka.pl oraz blog aktorki – Izabeli Kuny – pt. Klara. Blog Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego także można już nabyć księgarniach – książka wydana została pod takim samym tytułem, co blog (Jak trwoga, to do bloga). Przeniesienie blogu na papier nie oddaje naturalnie całego jego charakteru. Z przyczyn oczywistych nie jest możliwe umieszczenie w książce komentarzy osób odwiedzających daną stronę. W przypadku blogu Weroniki na jeden wpis przypadało ok. 40 komentarzy, łatwo się zorientować, iż taka książka musiałaby zostać wydana w kilku tomach. Poza tym komentarzy na blogach ciągle przybywa, można zmienić swój wpis lub całkowicie go usunąć.

    Rożne są okoliczności pisania blogów przez ich autorów, każdy ma swoje indywidualne. Są blogerzy, których spotkało w życiu coś wyjątkowego lub traumatycznego i chcą podzielić się tym z innymi. Niektórzy blogerzy chcą podzielić się z innymi swoimi pasjami np. gotowaniem, czy miłością do piwa, lub zamiłowaniem do podróży, miłością do sztuki i zabytków. Są też tacy, co chcą podzielić się swoim talentem literackim, fotograficznym, poetyckim, malarskim. Część blogerów pisze z myślą o innych - chcą wspomóc ludzi swoja wiedzą z dziedziny, w której czują się ekspertami. Jest tez wielu sławnych ludzi i celebrytów, polityków, aktorów, autorów książek, satyryków i innych znanych z telewizyjnych ekranów ludzi przekonanych, że mają do przekazania coś, o czym z chęcią będziemy czytać. Wielu innych ludzi zdecydowało się na pisanie blogów w sobie tylko znanych okolicznościach.

Tagi: blog
23:45, polonisty
Link Komentarze (9) »
sobota, 29 grudnia 2012
Małgorzata Musierowicz "McDusia"

Jakiś czas temu, gdzieś widziałam rankingi sprzedaży empiku i tam McDusia była na pierwszym miejscu. Piszę o tym, bo się zastanawiam, czy twórczość pani Musierowicz koresponduje jeszcze z „kulturą” współczesnej młodzieży… Ja wiem za co uwielbiam Jeżycjadę, ciekawe jak to jest u tych młodych.

Dziewiętnasty tom fajnie mi się wpasował czasowo, wydarzenia rozgrywają się w przeddzień świąt Bożego Narodzenia i w same święta. Czyli tak mniej więcej wtedy, gdy ja to czytałam. Fajnie było znów odwiedzić starych przyjaciół w ich zagraconym książkami mieszkaniu na Roosevelta. Choć nowa bohaterka raczej mnie nie zachwyciła – Magdusia nie udała się pani Musierowicz:) Nie mogłam się do niej przekonać. Siedemnastolatka uzależniona od frytek, zdradzona w miłości, pogardzająca rodzajem męskim i wgapiająca się w ludzi… niepokojące. Jej przemiana też trochę mało przekonująca. Na szczęście cała pozostała reszta taka znajoma i kojąca. Lubię ten nastrój Jeżycjady, tu bohaterowie biorą szczęścia i nieszczęścia „na klatę” – trwają z godnością. Nie uciekają i nie walczą heroicznie, po prostu trwają. Autorka znalazła sposobność by przypomnieć nam wielu bohaterów poprzednich części – z powodu śmierci profesora Dmuchawca pojawiają się jego dawni uczniowie; Bebe, Aurelia, Jerzy Hajduk, z okazji ślubu Laury znów spotykamy się z całą rodziną Borejków. I oczywiście, jak każdy ślub w tej rodzinie, i ten musiał zaliczyć wpadkę;)

Na końcu możemy przeczytać, że niedługo kolejny tom... mam nadzieję, że nie trzeba będzie czekać tak długo, jak na ten:)

Polecam niezmiennie:*

poniedziałek, 17 grudnia 2012
BLOG - adersaci i odbiorcy

Rola odbiorcy jest często niedoceniana, sprowadzana do biernego czytelnika blogu a komunikacja uważana za jednostronną. Zdaniem Marii Cywińskiej-Milonas istnieją trzy typy odbiorców blogowych:

  •  pasywny lub aktywny – aktywny w przeciwieństwie do pasywnego, po przeczytaniu wpisu reaguje pozostawiając komentarz,
  •  identyfikowalny lub anonimowy – niektórzy członkowie danej wspólnoty zawsze występują pod tym samym nickiem,
  •  posiadający lub nieposiadający własnego bloga – osoby niepiszące blogów pozostawiają liczne komentarze na rozmaitych blogach i także uczestniczą w dyskusjach [1]

 W procesie komunikacji, jakim jest prowadzenie i czytanie blogu, czasami osoba czytająca dany wpis nie jest założonym przez nadawcę adresatem. Każdy autor pisze dla określonych czytelników zainteresowanych poruszanym przez niego tematem lub dzielących jego zainteresowania. Osoby nieprzychylnie nastawione do tematu lub niezainteresowane nim także czasami czytają blog i stawiają niepochlebne komentarze.

Ciekawy przykład stanowi blog Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego, o którym już wspomniałam, gdzie adresatami każdego wpisu są Umer lub Poniedzielski – Magda Umer pisze do Andrzeja Poniedzielskiego i odwrotnie. Pozostali czytelnicy są dzikimi odbiorcami. Wiedzą, że listy nie są do nich skierowane a i tak je czytają i komentują. Autorzy wydają się nie przejmować ich wpisami – zazwyczaj bardzo pochlebnymi.

Możliwość zamieszczania komentarzy można uznać za jedną z najważniejszych cech blogu. Jest też najwyraźniejszym wskaźnikiem obecności odbiorcy. Dialogowość to najistotniejsza właściwość komunikacji internetowej, zdaniem Jana Grzeni, który gatunki internetowe dzieli na dialogowe i monologowe, przy czym blog zalicza do monologowych.[2]

Odsyłacz do komentarzy umieszczany jest zazwyczaj pod wpisem. Obok, w nawiasie, znajduje się liczba sygnalizująca ilość odpowiedzi. Raczej nie zdarza się, aby były one umieszczane bezpośrednio na stronie głównej. Ilość komentarzy jest informacją dla autora blogu i innych czytających jak dużym zainteresowaniem cieszy się wpis. Nie istnieje jednorodny sposób „oznaczania” komentarzy. Na różnych stronach można się spotkać z różnymi sposobami „nazywania” komentarzy. Komentarze to zazwyczaj bardzo krótkie zdania, czasem nawet pojedyncze wyrazy. Niektóre strony ograniczają ilość znaków do użycia, ograniczając tym samym komentującym możliwość zbytniego rozpisywania się. Jest to jednak bardzo rzadkie i często można się spotkać z komentarzami nawet bardzo długimi.

Standardowe są również błędy ortograficzne, interpunkcyjne, gramatyczne i stylistyczne. W bardzo nielicznych przypadkach i zazwyczaj na blogach literackich, gdzie widać dbałość o poprawność językową, komentujący wytykają sobie nawzajem błędy. Na pozostałych blogach są one dopuszczalne i nikogo nie dziwią, chyba że ich ilość i rodzaj uniemożliwia odczytanie komentarza.

Swoje emocje komentujący okazują, poza wyrażaniem ich wprost swoimi słowami, także poprzez emotikony i różne inne obrazki. Typowy komentarz składa się z trzech części; daty i godziny dodania, treści oraz informacji o jego autorze (niekoniecznie w tej kolejności), która może być nickiem (termin ten często używany jest w polskojęzycznych programach do określenia pseudonimu/loginu/identyfikatora) imieniem, nazwiskiem lub adresem e-mail. Dodatkowo, często umieszczane są linki odsyłające czytającego do blogów osób umieszczających komentarz. Osoby stale odwiedzające dany blog i posługujące się niezmiennym nickiem mają możliwość dodawania do swoich wypowiedzi awatarów (awatar to reprezentacja uczestników światów wirtualnych. Dotyczy zarówno rzeczywistych ludzi uczestniczących za ich pomocą w tych światach jak i postaci generowanych przez samo oprogramowanie. Awatary są używane głównie na forach dyskusyjnych, a także w grach komputerowych). Na innych portalach również komentarze posiadają swoje tematy, są one tożsame z tematem komentowanego wpisu. Jednak, gdy komentarz jest odpowiedzią na inny, jego tematem staje się pierwszych kilka wyrazów wpisu, który chcemy skomentować. Dzieje się tak, gdy portale mają opcję „odpowiedz” zamiast „skomentuj”. Odpowiadać wtedy można nie tylko na wpis autora blogu, ale i na poszczególne komentarze. Czasami zapis takich blogowych rozmów przypomina dyskusję na czacie, albo „drzewko rozmów” zwłaszcza w przypadku ciągłego „odpowiadania” na poprzednie komentarze.

Na niektórych portalach blogowych, aby umieścić komentarz, trzeba się wcześniej zalogować. Takie rozwiązanie stosuje się także na stronach, na których admin (czyli administrator) chce ograniczyć ilość niecenzuralnych i niegrzecznych wpisów. Logowanie bowiem wiąże się z podaniem pewnych danych, chociażby adresu e-mail, dzięki którym można odnaleźć autora niepochlebnego wpisu a nawet zablokować mu możliwość ich dokonywania.

Notki osób komentujących podzielić można na dwie grupy;

  •  dotyczące wpisu
  •  niedotyczące wpisu

Te pierwsze to reakcje czytelników na treść wpisu. Wyrażają aprobatę lub niezadowolenie. Może to dotyczyć tematu wpisu, myśli w nim zawartej, przesłania itp. albo osoby autora Zdarza się także, że komentarze są odpowiedzią na pytanie autora blogu zawarte we wpisie. Nie przeczytawszy notatki, trudno zorientować się wtedy, czego one dotyczą. Tym bardziej, że są to zazwyczaj krótkie zdania zawierające maksimum treści w jak najmniejszej liczbie znaków. Komentarze niedotyczące postu to wszelkiego rodzaju reklamy i linki do innych blogów. Niczego nie wnoszą do komunikacji i zazwyczaj są usuwane przez moderatora.

Istnieją blogi z całkowicie zablokowaną opcją dodawania komentarzy. Jest to w pewnym sensie zaprzeczeniem idei blogowania, przecież chodzi tu o dzielenie się swoimi pasjami i przemyśleniami. W przypadku takiego blogu może chodzić np. o kontrowersyjny temat, jakim zajmuje się autor. Zablokowanie komentarzy może zatem, w takim przypadku, służyć odcięciu się od negatywnych komentarzy i wpisów. Jednak kontakt autor-odbiorca nie musi być całkowicie zablokowany. Autor może podać swój adres e-mail z zaproszeniem do korespondencji. Należy przyznać, że zupełnie czym innym jest napisanie niepochlebnego komentarza, który będzie jednym z wielu innych amoniowych wpisów, a czym innym wysłanie osobistej wiadomości z własnego adresu e-mail, gdzie istnieje prawie pewna możliwość otrzymania odpowiedzi – to wymaga zrezygnowania z, tak lubianej przez użytkowników internetu, anonimowości.

 

 

 

 

 

[1]Cywińska-Milonas Maria, 2002, Blog (ujęcie psychologiczne), [w:] Piotr Marecki (red.), Liternet. Literatura i Internet, Kraków: Wydawnictwo Rabid.

[2]Grzenia Jan, 2006, Komunikacja językowa w Internecie, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Tagi: blog
17:04, polonisty
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 10 grudnia 2012
BLOG - nadwaca

        Na podstawie obserwacji środowiska blogerów, można stworzyć obraz przeciętnego autora blogu. Większość blogów prowadzona jest przez młodzież licealną oraz studentów, ludzi mieszczących się w przedziale wiekowym 13-35 lat. Stosunkowo wielu jest blogowiczów po czterdziestce. Świetnie odnajdują się oni w strukturze społecznej blogowiska i pełnią nawet rolę moderatorów na blogowspólnocie. Blogi osób starszych różnią się od tych autorstwa nastolatków. Wiek rzutuje na formę blogu - przede wszystkim na język. Ludzie młodzi – do 20 lat – z robienia błędów ortograficznych i gramatycznych zrobili swoistą modę. Blogi o starannych i przede wszystkim dłuższych wpisach charakterystyczne są dla ludzi starszych. Można także stwierdzić (na podstawie bazy blog.pl), że więcej blogów prowadzą kobiety niż mężczyźni.[1]

       Różne są także typy osobowościowe piszących blogi: mogą to być np. ekshibicjoniści, dla których blog jest miejscem bardzo intymnych wynurzeń, ludzie tacy często podają swoje prawdziwe dane i zamieszczają zdjęcia. Autorami mogą być także ci, którzy przy pomocy swojego blogu próbują autoterapii. Takim osobom fakt przelania swoich przeżyć „na bity” pozwala nabrać dystansu. [2]

Wśród osób mało zorientowanych w środowisku blogerów panuje przeświadczenie, że blog to rodzaj pamiętnika, dlatego powszechnie uważa się, iż autorem/ nadawcą jest jedna osoba. Trochę trudno się z tym zgodzić mając na myśli blog jako całość: post plus komentarze. Autorem postu, w większości przypadków, jest jedna osoba, lecz jeśli chodzi o komentarze, to każdy czytający blog może dodać tam coś od siebie. Odbiorcy nie tylko czytają to, co napisane jest na danym blogu, ale także czekają na błędy, które autor mógłby popełnić i które dałoby się szybko poprawić. Podobnie jak odbiorcy blogu pomagają autorowi postu, zwracając mu uwagę na obecne w jego wpisach błędy i pomyłki, które powinny zostać poprawione – tak samo grupa odbiorców pierwotnych chroni je przed ukradkowo wprowadzonymi zmianami, których celem mogłoby być oszukanie czytelników[3]. I choć istnieją blogi, gdzie każdy nowy komentarz musi być zatwierdzony przez autora blogu, to należy zauważyć, iż nie można całej zasługi jego popularności przyznawać autorowi postu.

         Jak już wspomniałam, zazwyczaj blog ma jednego autora. Kim on jest dowiedzieć się można ze specjalnej zakładki zatytułowanej: O mnie, opatrzonej niekiedy nawet zdjęciem, umieszczonej na blogu. Od rodzaju blogu zależy, czy autor i osoba wypowiadająca się to jedna i ta sama osoba. W przypadku blogów społeczno-kulturalnych, gdzie autor wyjawia swoje przemyślenia dotyczące otaczających go zjawisk, występuje on często w 1 os. liczby pojedynczej.

     Ciekawostką może być blog; Chlip-Hop blog, czyli jak trwoga to do bloga, prowadzony przez dwie osoby: Magdę Umer i Andrzeja Poniedzielskiego. Konwencja ta zupełnie odbiega od tradycyjnie pojmowanego blogu, gdzie autor wpisu jest nadawcą a czytający i komentujący są odbiorcami. Blog Chlip-Hop… ma bowiem formę listów.

       Zauważmy, iż hasła i artykuły znajdujące się, np. w Wikipedii, mogą być redagowane przez każdego użytkownika – podobny mechanizm obserwujemy na blogach, których twórcy pozwalają czasem dodawać posty także innym autorom. Główną zaletą wspólnego pisania blogu jest to, że kompetencje wszystkich jego współtwórców sumują się i ich potencjał zostaje w ten sposób zwielokrotniony. Zbiorowa praktyka może stać się gwarancją rzetelnej informacji – a przynajmniej ścisłości przekazu.

      Trudno dopatrzeć się obecności w tekście, a tym bardziej scharakteryzować, autorów blogów zaliczanych przeze mnie do kategorii literackie (poetyckie). Są to blogi, w których autorzy wstawiają fragmenty swojej twórczości, zarówno epickiej jak i poetyckiej. Iza Kuna prowadziła blog pt. Klara, którego jedna część wydana już została także w wersji książkowej i w formie audiobooka. Oto opis umieszczony na okładce książki:

Tragikomiczny portret współczesnej singielki Klary, wciąż szukającej szczęścia. Klara nie ma męża ani dzieci. Za to ma prawie czterdzieści lat, narzekającą mamusię i żonatego kochanka... Wciąż się odgraża, że umrze, kłóci się z matką, odchodzi i wraca do swego Aleksa, i upija się, czym popadnie, z przyjaciółką Wronką. Losy Klary poznajemy z absurdalnych scenek. Z pozoru zabawny pastisz życiowych seriali i powieści, a tak naprawdę bolesna prawda o braku porozumienia między ludźmi i naszych obyczajach. Pieprzny język, prawdziwe emocje.[4]

Do momentu wydania książki w tekście nie było żadnych odnośników dotyczących autorki blogu. Po dokonaniu ostatniego wpisu, zamykającego pewną część przygód Klary, zaczęły pojawiać się posty, w których Iza Kuna wyraźnie występuje jako autorka nie tylko blogu, ale i książki.

Jak widać, trudno jest scharakteryzować autora blogu, gdzie treść wpisu stanowi fikcja literacka:)

I tak się na koniec zastanawiam, czy czytelnicy odwiedzają te zakładki O mnie – czy interesuje ich, kto pisze odwiedzany przez nich blog? U mnie chyba nic tam nie ma... aż muszę sprawdzić;)

 

 

Adresat blogu za tydzień.

 

 

 

 

[1]Cywińska-Milonas Maria, 2002, Blog (ujęcie psychologiczne), [w:] Piotr Marecki (red.), Liternet. Literatura i Internet, Kraków: Wydawnictwo Rabid

[2]Ibidem

[3]Levinson Paul, 2010, Nowe nowe media, Kraków, Wydawnictwo WAM

[4]Tekst na okładce; Klara, Kuna Izabela, 2010. Wydawnictwo Świat Książki, Warszawa.

Tagi: blog
18:18, polonisty
Link Komentarze (17) »
poniedziałek, 03 grudnia 2012
BLOG - komunikacja

Dziś krótko o komunikacji. Tak naprawdę, zrozumieć to zagadnienie mogą tylko blogerzy i osoby regularnie komentujące blogi:)

         Blog jest nową i odmienną formą komunikacji interpersonalnej, która zdobywa coraz większą popularność. Często jest to dla autorów sposób na włączenie się w debatę publiczną, zwrócenie się do węższego bądź szerszego grona odbiorców. Interaktywność powoduje, że blogi są czymś więcej niż internetowymi pamiętnikami. Blog stanowi miejsce interakcji społecznych, w których znacząca rolę odgrywa nie tylko sam komunikat, ale również jego nadawca i odbiorca. Blogerzy traktują blog jako skuteczne narzędzie komunikowania się, umożliwiające nawiązywanie nowych kontaktów, które w późniejszym czasie często przenoszone są na płaszczyznę życia realnego. Nawiązane kontakty podtrzymywane są nie tylko poprzez blogi, ale również pocztę elektroniczną, czaty, rozmowy telefoniczne. Tego rodzaju kontakty doprowadzają do wytworzenia się specyficznego rodzaju więzi przyjacielskiej pomiędzy blogowiczami. Dostrzegają oni korzyści wynikające z nowego sposobu porozumiewania się, które związane są z rozwojem ich własnych kompetencji komunikacyjnych, jak i również z poczuciem ulgi, bo zostało znalezione miejsce, gdzie wszystkie komunikaty są dozwolone, gdzie wszystko można napisać o swoich uczuciach i problemach[1].

      Reasumując, blogi spełniają zupełnie inne funkcje niż teksty, w których jakoby są zakorzenione - pamiętniki. Zakładają komunikację nie, do wewnątrz, lecz na zewnątrz. Być może dlatego w amerykańskich badaniach nad blogami pojawił się nurt, który nie klasyfikuje blogów jako gatunku wypowiedzi, ale jako nowe medium. Blog służy przecież także do promowania marek, firm, produktów, jest kanałem komunikacji instytucji z klientami, służy politykom[2].

     I to kolejny temat, na który więcej miałabym do powiedzenia, gdybym rok temu (z hakiem) wiedziała to, co wiem teraz... Wyszło jakoś tak sucho, a o tych kontaktach między blogerami można napisać wiele więcej:)

Koniec części teoretycznej (okrojonej z gatunkowości ogólnej), teraz czas na kawałki z praktyki:) Za tydzień – nadawcy blogów.

 

 

 

 

[1]Michalak Anna, 2007, Społeczne uwarunkowania zjawiska blogów, [w:] Agnieszka Janiak, Wanda Krzemińska, Anna Wojtasik-Tokarz (red.), Przestrzenie wizualne i akustyczne człowieka. Antropologia audiowizualna jako przedmiot i metoda badań, Wrocław: Wydawnictwo Naukowe Dolnośląskiej Szkoły Wyższej Edukacji TWP

[2]Gumkowska Anna, Maryl Maciej, Toczyński Piotr, 2009, Blog to…. blog. Blogi oczyma blogerów. Raport z badania jakościowego zrealizowanego przez Instytut Badań Literackich PAN i Gazeta.pl, [w:] Danuta Ulicka (red.), Tekst (w) sieci. Tekst - Język - Gatunki, Warszawa: Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne

Tagi: blog
14:47, polonisty
Link Komentarze (4) »
Tagi
stat4u